Jak połączyć ponadstuletnią architekturę z nowoczesnym komfortem? W tym 83-metrowym mieszkaniu w Gliwicach odpowiedzią stały się zachowane elementy kamienicy, naturalne materiały, zaokrąglone formy i starannie wybrane meble vintage. Architektka Ewelina Latra-Kalinowska stworzyła wnętrze dla siebie, bez kompromisów, eksponując m.in. secesyjny piec kaflowy, oryginalną stolarkę i stuletnią podłogę.
O czym jest artykuł?
1. Mieszkanie w secesyjnej kamienicy w Gliwicach – 83 m² pełne historii
2. Naturalne materiały i zaokrąglone formy w strefie dziennej
3. Kuchnia z wyspą wykończoną fornirem z kamienia muscato
4. Zabytkowy piec kaflowy, oryginalna stolarka i stuletnia podłoga
5. Meble vintage i współczesny design w mieszkaniu architektki
Mieszkanie mieści się w narożnej kamienicy z 1910 roku, której architektura od początku wyznaczyła kierunek całej aranżacji. Zamiast zacierać ślady przeszłości, Ewelina Latra-Kalinowska z pracowni Latre Design postanowiła je zachować i uczynić jednym z najważniejszych elementów projektu. Na 83 m² udało się stworzyć przestrzeń, w której historyczne detale nie konkurują ze współczesnym wyposażeniem, lecz tworzą z nim spójną całość. Narożne położenie mieszkania wpłynęło na nietypowy, płynny układ pomieszczeń i pozwoliło dobrze wykorzystać naturalne światło. Ważną rolę odgrywają miękkie linie oraz łuki, które pojawiają się zarówno w architekturze, jak i w nowych elementach wyposażenia. Dzięki nim wnętrze zyskuje bardziej organiczny charakter i łagodniejszy rytm. Zamiast chłodnego minimalizmu pojawiają się ciepłe barwy, drewno, kamień i tkaniny, które budują atmosferę przytulności. Projektantka potraktowała mieszkanie jak osobistą przestrzeń doświadczania architektury – zachowała to, co miało wartość, a nowe elementy podporządkowała charakterowi istniejącej substancji.

Centralnym miejscem mieszkania jest otwarta strefa dzienna, łącząca salon, jadalnię i kuchnię. To właśnie tutaj współczesne rozwiązania najmocniej spotykają się z historycznym charakterem kamienicy. Jednym z najbardziej wyrazistych elementów jest kuchenne wyposażenie z dużą wyspą o zaokrąglonych krawędziach. Jej część roboczą wykończono wyjątkowym, modyfikowanym fornirem z kamienia muscato, którego charakterystyczny wzór pojawia się również w innych zabudowach meblowych. Naturalna, dekoracyjna powierzchnia stanowi mocny akcent, ale dzięki ciepłej kolorystyce dobrze współgra z pozostałymi materiałami. Nad całością dominuje oryginalne łukowate okno, które nie tylko wpuszcza do wnętrza dużą ilość światła, ale przede wszystkim przypomina o historii budynku. Motyw łuku został świadomie powtórzony w aranżacji kuchni – pojawia się w zabudowach i detalach, zestawionych z odcieniem zgaszonej bieli. Dzięki temu nowe elementy wyglądają tak, jakby od początku były częścią architektury mieszkania. Strefę dzienną uzupełniają meble i dodatki o ponadczasowych formach, które nie próbują rywalizować z charakterystyczną architekturą. To właśnie połączenie wyrazistego kamienia, miękkich kształtów, drewna i stonowanych kolorów sprawia, że przestrzeń jest jednocześnie elegancka i domowa.
Zobacz też: Kolorowe mieszkanie w Gdańsku

Największą wartością mieszkania są jednak elementy, które przetrwały ponad sto lat. Architektka zdecydowała się zachować oryginalne deski podłogowe oraz wysokie, dwuskrzydłowe drzwi wewnętrzne, poddając je renowacji. Dzięki temu wnętrze zyskało autentyczność, której nie da się stworzyć za pomocą nowych materiałów stylizowanych na stare. Prawdziwą ozdobą jest jednak zabytkowy zielony piec kaflowy z secesyjnym ornamentem. Jego dekoracyjna forma i intensywna barwa przyciągają uwagę, a zestawienie pieca z odsłoniętą, surową cegłą tworzy jeden z najbardziej charakterystycznych fragmentów mieszkania. Cegła została wydobyta spod kolejnych warstw tynku i pozostawiona jako świadectwo historii budynku. Przeszłość pojawia się także w wyposażeniu. Właścicielka świadomie sięgnęła po meble vintage, które uzupełniają współczesną aranżację o kolejne warstwy historii. W jadalni znalazły się kultowe krzesła „Jar” z lat 60., produkowane w Fabryce Mebli Giętych w Jasienicy. Przy kuchennej wyspie ustawiono natomiast metalowe taborety medyczne, które architektka własnoręcznie odnowiła. Dzięki takim detalom mieszkanie nie przypomina katalogowej aranżacji stworzonej według jednego stylu. Jest raczej osobistym połączeniem secesyjnej architektury, polskiego wzornictwa, przedmiotów z drugiej połowy XX wieku i współczesnych rozwiązań. To wnętrze pokazuje, że remont starej kamienicy nie musi oznaczać wyboru między historią a nowoczesnością – odpowiednio zachowane detale mogą stać się najlepszym punktem wyjścia dla współczesnego projektu.
Tekst: Krzysztof Sołoducha
Lokalizacja: Gliwice / Polska
Typ: mieszkanie
Projekt: Latre Design
Zdjęcia: Adam Janoszek
Rok: 2026
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google. Kliknij w link i potwierdź wybór.
Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Projekt wnętrza kawalerki o powierzchni 30 m² zlokalizowanej w...
czytajAranżacja mieszkania autorstwa studia Coco. Głównym elementem wystroju wnętrz jest...
czytajW tym 61-metrowym mieszkaniu mieszka para z córeczką i ukochanym...
czytajApartament w czerni znajduje się przy Złotej 44.
czytaj
Ilość komentarzy: 0