Przestrzeń, która pracuje na twoje zdrowie

Przestrzeń, która pracuje na twoje zdrowie

Neurony, kortyzol, rytm dobowy – słowa zarezerwowane do niedawna dla laboratoriów medycznych coraz śmielej wkraczają do pracowni projektowych. Neurodesign to odpowiedź nauki na pytanie, które architekci zadają sobie od zawsze: jak sprawić, żeby przestrzeń naprawdę służyła człowiekowi? Na przykładzie realizacji pracowni MOKAA przyglądamy się, jak teoria przekłada się na konkretne decyzje i dlaczego świadomy luksus zaczyna się dziś od dobrostanu.


O czym jest artykuł? 


1. Neurodesign i neuroarchitektura – jak przestrzeń wpływa na człowieka?
2. Naturalne światło, biofilia i kolory wspierające dobrostan
3. Projekty MOKAA inspirowane naturą i rytmem codzienności
4. HOSPITTAL – klinika medyczna zaprojektowana z myślą o komforcie pacjentów
5. Human oriented luxury – nowy wymiar współczesnego luksusu


Kiedy nauka wchodzi do salonu.


Neuroarchitektura jako dziedzina pojawiła się w 2003 roku, gdy neuronaukowcy i architekci powołali Academy of Neuroscience for Architecture w San Diego, by zbadać, jak środowisko, które tworzymy, wpływa na mózg i ciało człowieka. Dziś łączy neurobiologię, psychologię środowiskową i architekturę – a jej wnioski coraz częściej determinują realne decyzje projektowe.

Dane mówią same za siebie. Pracownicy w przestrzeniach z naturalnym światłem raportują o 51% mniej bólów głowy i zmęczenia wzroku. Pobyt w naturze obniża poziom hormonów stresu nawet o 15%. Pacjenci szpitalni z widokiem na zieleń szybciej wracają do zdrowia i sięgają po mniej leków. W 2025 roku szwedzki instytut RISE opracował NeuroDesign & NeuroArchitecture Index (NDIX) – narzędzie oceniające przestrzeń m.in. pod kątem funkcji poznawczych, oddziaływania sensorycznego i kontaktu z naturą. Neurodesign staje się mierzalnym standardem projektowania.

Przestrzeń, która pracuje na twoje zdrowie

Światło, biofilia i barwy, które wyciszają.


Trzy czynniki o najsilniejszym, potwierdzonym naukowo wpływie na dobrostan człowieka to: naturalne światło, kontakt z przyrodą i kolorystyka wnętrz. Pracownia MOKAA traktuje je jako fundament każdego projektu. Bez względu na to, czy mowa o architekturze, wnętrzach prywatnych czy publicznych i medycznych.

W Atrium House centralnie umieszczone atrium przynosi naturalne światło w sam środek domu – nawet najgłębsze pomieszczenia są przez cały dzień żywe i jasne. Taras od strony ogrodu działa jak drugi salon, skracając dystans między wnętrzem a zewnętrzem do jednego kroku.

W Inside Out Villa każdy centymetr projektu podporządkowano zasadzie, że zieleń musi być widoczna z każdego miejsca w domu. Centralnym punktem tej kompozycji jest brzoza, symbolicznie wpisana w układ przestrzeni, która pozwala na obserwacje zmian o każdej porze roku.

W Forest View House to widok na las stał się osią całego projektu – wielkoformatowe przeszklenia nie tylko wpuszczają naturę do środka, ale dosłownie ją kadrują, jak obrazy zawieszone w ścianie. Orientacja budynku na południowy wschód sprawia, że poranne słońce delikatnie budzi dom do życia, a popołudniami przeszklenia pozostają w naturalnym zacieniu. Dom nie potrzebuje nawet klimatyzacji.

Z kolei w Vibe House rekreacja została wpisana w codzienność: strefa wellness z basenem sąsiaduje z kuchnią i salonem.
W każdym z tych projektów biofilia i światło – widok na zieleń, duże przeszklenia, zmiana pór roku za oknem – to świadoma decyzja projektowa.

„Niedoświetlone przestrzenie powodują większe zamknięcie i przygnębienie. Jeśli nie mamy dostępu do naturalnego światła, stosujemy rozwiązania, które je imitują. Ważne jest, aby człowiek odczuwał rytm dnia i nocy. Najbardziej lubię projekty kompleksowe, kiedy zostaje powierzony nam projekt domu, wnętrz i ogrodu. Wtedy możemy pracować bardziej holistycznie i uzyskać najlepsze efekty”. – mówi Anna Lorenz, architektka i współwłaścicielka pracowni MOKAA.

Podobna konsekwencja dotyczy palety barw. Beże, ciepłe brązy, naturalne drewno i kamień – to świadoma odpowiedź na przebodźcowanie we współczesnym świecie.

„W latach 60 i 70 wnętrza i meble były kolorowe. Ale na zewnątrz było szaro. Dziś świat zewnętrzny wypełniony jest mocnymi kolorami – reklamy, ekrany, oznakowania. Dlatego coraz częściej sięgamy we wnętrzach po barwy ziemi – nie dlatego, że to modna estetyka, ale dlatego, że układ nerwowy po prostu odpowiada na nie spokojem” – wyjaśnia arch. Anna Lorenz.

Zobacz też: Z czym łączyć kolor miedziany. Cztery palety, cztery emocje


Przestrzeń, która pracuje na twoje zdrowie

HOSPITTAL: klinika, która redefiniuje wnętrza medyczne.


Klinika HOSPITTAL dr. Dybciaka w warszawskim Koneserze to 590 m² przestrzeni medycznej zaprojektowanej wbrew skojarzeniom, jakie budynki szpitalne zwykle przywołują. Stonowana paleta, szlachetne materiały, miękkie oświetlenie, dzieła sztuki i roślinność zamiast sterylnej bieli. W projektowaniu pracownia MOKAA zawsze patrzy na tzw. big picture. Przemyślane są nie tylko detale, ale układ pomieszczeń i kolejność wydarzeń podczas wizyty. Poczekalnia ukryta za recepcją chroni prywatność. Gabinety konsultacyjne bliższe hotelowemu wnętrzu niż szpitalnej sali. Ergonomia i płynność ruchu zaplanowane równie starannie z myślą o personelu.

Badania potwierdzają, że środowisko medyczne zaprojektowane z myślą o redukcji lęku realnie obniża poziom kortyzolu i poprawia poczucie bezpieczeństwa pacjenta. W HOSPITTAL każda decyzja wynika z tego założenia.


HOSPITTAL to projekt, z którego jestem szczególnie dumna. Jest w całości poświęcony człowiekowi. Pacjentowi, który decyduje się na stresującą zmianę, i personelowi, który pracuje. Sztuka, światło, intymność przestrzeni – każdy element wspiera dobrostan. I dobrze widać, jak to funkcjonuje w codziennym życiu kliniki” – mówi arch. Anna Lorenz.
Human oriented luxury – luksus, który naprawdę służy.

Niemal każde pomieszczenie zmienia swoją funkcję i ewoluuje w czasie. Sypialnia to dziś centrum regeneracji, gdzie liczy się akustyka, temperatura i przysłony okienne. W salonie strefa wypoczynkowa coraz częściej zwrócona jest ku widokowi za oknem, a nie ku ekranowi telewizora – bo dobry projektant wie, że najlepszym bodźcem dla układu nerwowego jest po prostu patrzenie na zieleń lub niebo. Otwarcie strefy dziennej na ogród dobrze obrazuje projekt City Break House.

Anna Lorenz określa swoje podejście mianem „human oriented luxury” – luksusu zorientowanego na człowieka. To istota neurodesignu: projektowanie, które bierze pod uwagę nie tylko to, jak przestrzeń wygląda, ale jak działa na ciało i umysł jej użytkownika. Szlachetne materiały i precyzja wykonania są tu narzędziem służącym jakości życia.

Neurodesign nie wymaga rezygnacji z estetycznej doskonałości. Wymaga myślenia o przestrzeni jako środowisku, w którym człowiek faktycznie się regeneruje. To właśnie odróżnia architekturę, która pięknie wygląda na zdjęciu, od tej, w której po prostu dobrze się żyje.


Projekty: MOKAA
Zdjęcia: Vibe House - Ryszard Zaleski, Inside Out Villa – Tom Kurek, Atrium House – Pietruszka Fotografia, Forest View House – Dominika Wilk, Hospittal – Mariusz Roguski, City Break House - Maja Bułkowska Fotografia.

Podoba Ci się nasza działalność ? Postaw kawę dla Grupy Sztuka Architektury!
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Komentarze

Ilość komentarzy: 0

Dodaj zdjęcia do galeriiDodaj nowy komentarz

Dodaj nowy komentarz

Newsletter

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera sztuka-wnętrza.pl!